Chwilówki – czy są złe? (nie zachęcam, nie potępiam)

Jednym zrujnowały życie, ale też pomogły wielu osobom w łataniu budżetu domowego. Eksperci szacują, że ok. 250 tysięcy Polaków miało z nimi styczność, a kwota wypłaconych pożyczek tego typu to ok. 4-5 mld złotych. Świadczy to o tym, że chwilówki zrobiły nad Wisłą błyskotliwą karierę.

 

Czym są chwilówki

Jak sama nazwa wskazuje, jest to szybka pożyczka, udzielana na krótki okres czasu. Zazwyczaj są to kwoty od 1000 zł do 3000 zł na okres jednego miesiąca. Ponadto stali kliencie mogą ubiegać się o wyższe kwoty oraz spłatę zadłużenia w ratach.

 

Dlaczego są tak popularne

 

Po pierwsze, ogromna kampania reklamowa, po drugie duże zapotrzebowanie na tego typu pożyczki.

Mówi się, że chwilówki są dla osób wykluczonych przez system bankowy. Po części jest to prawda, ponieważ w naszym społeczeństwie bardzo popularne są umowy śmieciowe, umowy na czas określony, różnego rodzaju zasiłki oraz dochód uzyskiwany na „czarno”. Instytucje finansowe w tym przypadku niechętnie będą chciały nam pomóc, a „firmy chwilówkowe” przyjmą nas z otwartymi ramionami.

Okazuje się jednak, że także osoby zatrudnione na normalnych umowach, od czasu do czasu korzystają z pożyczek pozbankowych, pożyczając drobne sumy. Chodzi tutaj głównie o wygodę oraz czas uzyskania pieniędzy.

Wyobraźmy sobie taką sytuację.

Psuje nam się samochód, pralka lub piec centralnego ogrzewania i potrzebujemy pieniędzy na JUŻ.

 Teraz mamy do wyboru.

Prosić pracodawcę o zaświadczenie potwierdzające zatrudnienie, wziąć dzień wolny żeby iść do banku a następnie czekać ok 2 dni na rozpatrzenie wniosku kredytowego. Możemy też usiąść przed komputerem, wypełnić i wysłać wniosek o chwilówkę online, uzyskać decyzję w ciągu kilkunastu minut, a następnie środki na konto.

Oczywiście opcja druga będzie dużo droższa, ale myślę, że znajdą się osoby, które z niej skorzystają, mimo dużo wyższych kosztów.

Dobre strony

 

  • szybka decyzja – nawet kilkanaście minut
  • wygoda – wszystko załatwiasz online, bez wychodzenia z domu
  • bez sprawdzania bazy BIK
  • minimum formalności – bez przedstawiania dokumentów dochodowych

 

Złe strony

  • drogo
  • drogo
  • drogo
  • LICHWA

 

Pierwsza pożyczka darmowa

 

Ten, kto to wymyślił, powinien dostać nagrodę Nobla z ekonomi:) Chwyt marketingowy, …. który zadziałał.

Faktem jest, że część firm posiada w swojej ofercie darmową pierwszą pożyczkę i jeżeli ktoś jest mądry, to potrafi ten fakt wykorzystać, biorąc pożyczkę i po miesiącu ją spłacając. Jednak w większości przypadków od tej pierwszej pożyczki wszystko się zaczyna, a kończy na pętli zadłużenia.

Przykład:

Wyobraźmy sobie że zarabiamy miesięcznie 2000 zł i postanowiliśmy sobie wziąć darmową chwilówkę w takiej samej kwocie, czyli 2000 zł na okres jednego miesiąca.

Mija miesiąc, trzeba zwrócić pożyczone pieniądze i mamy dylemat. Zarobiliśmy 2000 zł i tyle samo musimy zwrócić, tylko pytanie –  za co będziemy żyć przez kolejny miesiąc? Musimy opłacić czynsz, rachunki, kupić jedzenie i mieć na dojazd do pracy.

Jednak „firma chwilówkowa”  jest wspaniałomyślna i przedłuży nam okres spłaty o kolejny miesiąc, ale już nie za darmo, tylko za solidną prowizję, doliczając dodatkowe opłaty za nieterminową spłatę pierwszej pożyczki.

Robiąc takie przedłużenia przez kilka miesięcy, oddamy kilka razy więcej niż pożyczyliśmy.

Oprocentowanie rzeczywiste prawie  2000%

 

Tanio nie jest, to jest pewne. Przeglądając oferty pożyczek pozabankowych, znalazłem takie gdzie oprocentowanie rzeczywiste wynosi prawie 2000%. Porównując koszty z kredytami bankowymi mamy przepaść.

Jednak coś za coś. Szybka pożyczka bez zbędnych pytań musi kosztować, ale czy aż tyle? Myślę, że to zbyt dużo, mimo wszystko.

 

 

 

Podsumowanie (każda zmora znajdzie swojego amatora)

Moim zdaniem, wszystko jest dla ludzi, skoro jest na to popyt. Chwilówki są potrzebne, jednak zbyt duża swoboda w funkcjonowaniu firm udzielających szybkich pożyczek, brak jasno sprecyzowanych zasad i górnej granicy narzucanych kosztów, prowadzą do „wolnej amerykanki”. Tracą na tym klienci, nieświadomi, że chwilówki to pułapka pożyczania, z której nie łatwo się uwolnić